Bungie: w Destiny 2 nie banujemy za używanie zewnętrznych programów
Gracze mają inne zdanie.
Studio Bungie zapewnia, że nie banuje graczy Destiny 2 na PC za korzystanie z zewnętrznych programów i aplikacji, nawet gdy użytkownicy masowo donoszą o blokowaniu kont.
Sieciowa strzelanka ukazała się wczoraj na komputerach osobistych, a w serwisie społecznościowym Reddit oraz na stronie Bungie.net niemal natychmiast pojawiło się mnóstwo narzekań.
Wstępna teoria mówi o banowaniu za korzystanie z zewnętrznych programów. Destiny 2 blokuje bowiem większość aplikacji, które wyświetlają własne „nakładki” w grze, jak Fraps, Discord czy MSI Afterburner.
Programy tego typu korzystają bowiem z metody „wstrzykiwania” DLL, co często wykorzystywane jest także do oszukiwania. Bungie już w sierpniu zapowiadało, że stosowanie rozwiązań tego typu nie będzie możliwe.
Teraz jednak gracze sugerują, że wystarczy jednak wcisnąć przycisk „Play”, by skończyć ze stałą blokadą konta.
Bungie odpiera zarzuty. Szef projektu wersji PC nazwał je na Twitterze dość dosadnie „internetowymi bzdurami”.
Na oficjalnej stronie wystosowano łagodniejszy komentarz, w którym wyjaśniono, że korzystanie z zewnętrznych aplikacji może sprawić, że gra się nie włączy, lecz na pewno nie kończy się banem.
Wydaje się jednak, że to tylko potęguje problem, ponieważ obecnie nie wiadomo, co wywołuje blokowanie kont.